"W takiej sytuacji rząd carski miał nadzieję odwrócić uwagę społeczeństwa od problemów wewnętrznych przez popularną politykę słowiańską. Pragnął przez osiągnięcia w dziedzinie polityki zagranicznej umocnić swoją sytuację wewnątrz kraju, ale z drugiej strony bał się okazać słabość czy to wobec Turcji, czy wobec nacisków mocarstw zachodnich. Ostatecznie motywy polityki wewnętrznej wzięły górę. Zaostrzenie walki klasowej w kraju określiło linię dyplomacji carskiej. Wojna serbsko-turecka zaogniła sytuację ogólnoeuropejską. Rząd austro-węgierski gotów był interweniować przeciwko Serbii i okupować Bośnię i Hercegowinę, Gorczakow natomiast wypowiadał się za zachowaniem neutralności. Gdyby zwyciężyła Turcja, sytuacja zmieniłaby się zasadniczo: Rosja musiałaby interweniować i niełatwo byłoby jej przy tym uniknąć konfliktu z Austro-Węgrami. W Petersburgu obawiano się takiego konfliktu nie mniej niż w Wiedniu. Gdyby natomiast zwyciężyła Serbia, mogłoby dojść do rozpadu imperium osmańskiego, a to pociągnęłoby za sobą walkę mocarstw o schedę po Turcji. Rząd carski w drugiej połowie 1876 r. usiłował rozwiązać niełatwe zadanie dyplomatyczne: okazać poparcie Słowianom bałkańskim, lecz uniknąć przy tym starcia z Austro-Węgrami. "
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
